Wesele Szymona, czyli o przedślubnych zauroczeniach

kategoria: Ślub i wesele

Była sobota, siódma rano. Szymon przetarł swoje zaspane, niebieskie oczy. Czas wstawać. Dziś jest mój wielki dzień, w końcu poślubię moją ukochaną dziewczynę Monikę  – pomyślał Szymon.

Po szybkim prysznicu i kosmetyce, mężczyzna udał się do szafy po swój nowy garnitur ślubny. Kilka miesięcy wcześniej, wraz z Moniką, udali się do salonu ślubnego, aby wybrać odpowiedni model garnituru. Mężczyzna przymierzał różne fasony smokingów, garniturów i fraków. Wykwalifikowana ekspedienta okazała się byłą dziewczyną Szymona. To ona doradziła mu garnitur zgodny z najnowszą modą ślubną. Monika, nieświadoma przeszłości narzeczonego zachwycona była profesjonalizmem stylistki ślubnej. Jednak w Szymonie, na widok byłej ukochanej, zaświeciła się lampa. Wydawało mu się, że jego uczucie odżyło.

Delikatny dekolt asystentki ślubnej zawrócił w głowie Szymonowi. Po powrocie do domu przez kilka dni nie mógł przestać myśleć o spotkanej wcześniej dziewczynie – byli ze sobą przecież 3 lata!. W jego głowie kłębiły się głupie myśli, nie wiedział co robić. Na spokojnie przemyślał całą sytuację i postanowił zapomnieć o byłej ukochanej. Przejściowe zauroczenia nie były dla niego rzeczą nową, a wiedział, że po niedługim czasie zawsze mijają.

Patrząc na swoje odbicie w lustrze Szymon wiedział, że dokonał właściwego wyboru. Monika była wspaniałą kobietą, która w pełni zaspokajała wszystkie potrzeby Szymona. Dlaczego przez chwilę zwątpił w uczucie do niej? Tego nie wiedział. Wiedział jedno. Chce z tą kobietą spędzić resztę życia.

Ten wpis opublikowano dnia 23-10-2011 o godz. 10:11 w kategorii Ślub i wesele (Tagi: , , , ). Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Zostaw odpowiedź